Lucar czekał na nich przy samochodzie, gdy wyszli z hotelu. Opierał się o auto z odchyloną głową i zamkniętymi oczami, z zadowolonym uśmiechem na twarzy. Gdyby Kaelith nie wiedziała *dokładnie*, co porabiał poprzedniej nocy, mogłaby przypuszczać, że spędził ją na masażach wykonywanych przez piękne kobiety. Na dźwięk ich kroków uniósł głowę, a jego niebiesko-zielone oczy zmrużyły się w rozbawieniu.






