Torq delikatnie pocałował ją w usta. – Jesteś piękna.
– Grasz na zwłokę. – Szepnęła w jego usta, przyznając sama przed sobą, że podobały jej się jego pocałunki.
– Ale ty smakujesz tak zajebiście dobrze, a nie miałem okazji cię dzisiaj pocałować. – Przechylił głowę na bok i miękko przywarł wargami do jej warg. Jego palce zacisnęły się na jej biodrach, gdy obrócił ją przodem do siebie, po czym otocz






