Alcee siedziała obok łóżka Antera, obserwując, jak śpi, i zastanawiając się, jak długo potrwa ten spokój, albo z drugiej strony, czy wróci do cichej, ponurej, niemal katatonicznej wersji samego siebie, której nienawidziła bardziej niż jego przemocy. Odgarnęła mu włosy z czoła i prawie się roześmiała, kiedy skrzywił się pod jej dotykiem, przewrócił na bok i objął Avalanche. Nigdy nie chciała psa, a






