„Zaraz dojdę, Torq. Zbyt szybko”. Nie musiała robić nic, tylko trzymać się z całych sił.
„Niewystarczająco szybko”.
Jej jęki stawały się coraz głośniejsze w miarę, jak jego pchnięcia stawały się coraz bardziej szaleńcze. „Dojdź, skarbie, dojdź na mojego kutasa. Zrób to, abym przez resztę dnia myślał tylko o tym, jak zalałaś go swoimi sokami”.
Ten niegodziwiec o niewyparzonym języku miał czelność u






