– Moje usta.
– Tak, twoje usta – cmoknął językiem. – Kocham wszystko w twoich ustach, Alcee. Mój kutas byłby szczęśliwy, gdyby dano mu wybór, by mógł zamieszkać na stałe w twojej cipce albo w twoich ustach, i gdyby zmuszono go, żeby wziął usta.
– Torq. – Nie mogła powstrzymać śmiechu z absurdu jego oświadczenia.
– Poważnie. Tak dobrze dopasowują się do mojego kutasa. Kiedy zapadasz policzki i zasy






