Karolos zaczął się śmiać głębokim, donośnym głosem, który – nie mogła kłamać – brzmiał cholernie seksownie. Uśmiechnęła się do niego szeroko. – Uważasz, że to zabawne?
– Gdzie Lozano cię znalazł?
– W internecie. Wystawiłam swoje dziewictwo na aukcję, a on kupił je za okrągłą bańkę.
– Nie pierdol. – Skinął głową. – Kochasz go?
– Jeszcze nie. Pracujemy nad tym. Minęło dopiero kilka tygodni, odkąd zn






