– Niemożliwe! – Corrado szarpnął się i zaczął rzucać, w miejscu gdzie przyciskało go dwóch potężnych mężczyzn.
– Niezwykle możliwe. Jak myślisz, kto niecałą godzinę temu zabił dla mnie ojca Carlosa? Raniero wypełnił mój rozkaz, Corrado. Wcale nie jesteśmy do siebie podobni. Wygląda bardzo jak swoja matka. Przyszedł do mnie, kiedy miał trzynaście lat. Odszukał mnie. Opowiedział mi, jak traktowałeś






