Powieki Alcee ciążyły jej, ale desperacko starała się nie zasnąć, aby usłyszeć słowa, które mówił do niej Torq.
– Odciąłbyś się od niego dla nas?
– Odciąłbym się od własnej matki dla ciebie i Antero.
To stwierdzenie wybudziło ją gwałtownie, więc spojrzała przez ramię. – Co?
– Wiem, że wczoraj cię zawiodłem. Nie zdołałem ci pokazać, jak wiele znaczysz dla mnie i dla tej rodziny, ale te konsekwencje






