„Myślisz, że to czyni cię złym rodzicem?” – zapytała cicho Susana.
„Wiem, że jestem dobrą mamą, ale przerwa byłaby, kurwa, fantastyczna”.
Susana zaśmiała się. „Dziewczyno, ja jestem zmęczona, a pomagam ci tylko na pół etatu”.
„Wiesz, kto jeszcze jest zmęczony?” – skinęła podbródkiem w stronę Antero. Jego kroki całkowicie ustały, a on po prostu przekładał smycz z ręki do ręki, by pies mógł krążyć w






