Torq wszedł do apartamentu po zejściu schodami z ponurym wyrazem twarzy. Dźwięki krzyków dobiegające z korytarza sprawiły, że rzucił się do biegu, ale na drodze stanął mu ojciec, blokując przejście.
„On cię tam nie chce” – powiedział bez ogródek Cicciu, a na jego twarzy malowało się znacznie więcej niż tylko cień gniewu.
„Ona wie, co przy nim robić, Torq. Ty wyraźnie nie wiesz, więc zostaw to prof






