– Mamo – Torq spojrzał na matkę. – Tobie należą się największe przeprosiny. Dałaś mi życie. Poświęciłaś tak wiele, żeby sprowadzić mnie na ten świat, żeby wychować mnie w miłości, współczuciu i zrozumieniu. Byłaś żoną potwornego człowieka i częścią rodziny, do której nigdy tak naprawdę nie chciałaś należeć, a jednak z godnością i gracją trzymałaś głowę wysoko i wychowałaś syna mężczyzny, który na






