„Dobra”. Susana wzruszyła ramionami i odwróciła się twarzą do Kylena. „Kiedy robię sobie dobrze” – nie umknęła jej uwadze twarz Genevry, która weszła do pokoju z teczką w dłoni – „myślę o mężczyźnie, który nie przejmuje się bardziej pozorami i zachowaniem twarzy niż robieniem tego, co słuszne. Marzę o mężczyźnie, który stawiałby mnie na pierwszym miejscu, ponad wszystko i wszystkich, łącznie ze sw






