– Znasz tożsamość mordercy, prawda? – Chwyciłam Stevena mocno za rękę, lekko wzburzona, gdy on milczał. – Powiedz mi, kto to jest.
Na twarzy Stevena odmalowała się panika. Odwrócił się do mnie plecami, jakby chciał mnie uniknąć. – Nie...
– Wiesz, kto to jest! – Jego reakcja napawała mnie niepokojem. Musiał wiedzieć, kim jest morderca, ale dlaczego nie chciał mi powiedzieć?
Steven szedł przed siebi






