Steven i ja szliśmy chodnikiem, podczas gdy samochody sunęły szosą obok nas.
Szedł powoli przed siebie, niosąc mnie na plecach.
Ponieważ byłam lekko zmęczona, zasnęłam na jego plecach.
Miałam sen. W moim śnie przez umysł przemykały rozmaite sceny.
Był tam mały chłopiec o mieszanym pochodzeniu. Wyglądał jak Książę z Bajki.
Niósł małą dziewczynkę w czerwonej sukience i biegł najszybciej, jak potrafi






