Siedziałam cicho, wyglądając przez okno i niewiele mówiąc.
Powiedział, że martwi się, że inni mogliby mi uprzykrzać życie...
...
Samochód dotarł na posterunek policji. Do chwili, gdy się zatrzymał, nie zamieniliśmy ze Stevenem ani słowa.
Po prostu w milczeniu podążał za mną.
Właśnie w momencie, gdy mieliśmy wejść na posterunek, nagle się zatrzymałam. Moje serce zabiło mocniej. Z niepokojem omiotła






