– Podejrzewam, że morderca może potajemnie ukrywać się w domu Stephanie, chociaż nie mam na to dowodów. Jeśli mi wierzycie, moglibyśmy przydzielić kogoś do jego obserwacji – powiedziałam nerwowo.
Nawet Rachel wydawała się nieprzekonana, więc z łatwością mogłam wyobrazić sobie sceptycyzm Ziona.
Bez ich zaufania morderca mógł dalej działać, stanowiąc nieustanne zagrożenie dla kolejnych ofiar.
– Mam






