"Michael..." Na szczęście upadek Yasmin nie był groźny. Jedynie skręciła kostkę i uderzyła się w głowę. Spojrzała na Michaela załzawionymi oczami.
Michael stał nieruchomo z zaciśniętymi pięściami. "Jack, zabierz Yasmin do szpitala".
Yasmin znosiła to, zagryzając wargę i wahała się, czy coś powiedzieć. Spojrzała na Michaela z rozpaczą, a potem rzuciła mi pełne urazy spojrzenie.
Stałam na górze, pat






