Stałam przy drzwiach, kiedy do środka wpadła Rachel.
Zatrzymała się w pół kroku, a potem spojrzała na mnie ze zdumieniem. "Stephie..."
Miałam na sobie stare ubrania i prawdopodobnie zbyt mocno przypominałam "Stephanie".
Nawet Zion był zszokowany. Przeklął: "Michael, czyś ty do reszty oszalał?"
"Ona jest Stephany, nie Stephanie! Postradałeś zmysły! Stephany, wracaj z nami" – powiedział Zion, robiąc






