Skoro chronienie mnie było jego instynktem, czy stałby się bardziej świadomy, gdybym wyrządziła sobie krzywdę?
– Stephanie! – Michael spojrzał na mnie w panice, pilnie wołając Angela, by przyniósł mi apteczkę.
Gorączkowo odepchnęłam Michaela i podniosłam z podłogi odłamek szkła. – Steven! Chodźmy do domu!
Właśnie gdy miałam wbić sobie odłamek szkła w szyję, dłoń Stevena nagle uniosła się i wyrwała






