"Szlag by to..."
Gdy nasz samochód został uderzony, wciąż słyszałam przekleństwa Ziona...
Poczułam ciepło na twarzy. Spoglądając w górę, ujrzałam twarz Stevena.
Chronił mnie, trzymając mocno w ramionach. Krew spływała z jego czoła, po brodzie, prosto na moją twarz.
"Steven..."
Być może przez narkotyki, jego świadomość była zamglona.
"Zion... jest ich więcej!" usłyszałam spanikowany głos Easona, kt






