Przyjechała karetka i zabrała Yasmin.
Patrzyłam, jak Michael z niepokojem bierze Yasmin na ręce. Nawet posłał mi wściekłe spojrzenie.
Wszyscy obecni poświadczyli, że popchnęłam Yasmin ze schodów. Nawet służący rodziny Fordów stanęli po ich stronie.
W tamtym momencie byłam oszołomiona. Zaczęłam nawet wątpić, czy to nie ja zepchnęłam Yasmin ze schodów.
Po raz kolejny wpadłam w pułapkę obwiniania sa






