– Stephie!
Steven krzyczał. Chciał mnie powstrzymać, ale Eason obejmował go za nogi, przytrzymując go w miejscu.
Ciągnąc za sobą topór, który Joel zostawił na podłodze, ruszyłam korytarzem.
Stąpałam po płytkach jedna po drugiej, jakbym wiedziała, że to nie one są pułapką.
Po bliższych oględzinach okazało się, że pułapka znajdowała się dokładnie tam, gdzie upadły kostki domina.
Podeszłam na środek






