Tłum zalał balkon, a Michael nie miał szans w starciu z taką masą ludzi. Krwawe plamy na jego koszuli z wolna się rozrastały. Nie potrafiłam stwierdzić, czy to jego własna krew, czy krew innych.
Stałam na pokładzie i odwróciłam wzrok. Mimo że już go nie kochałam, najwyraźniej nie potrafiłam też tak po prostu patrzeć, jak umiera.
Steven posłał mi spojrzenie, po czym odwrócił się do wściekłego tłumu






