Steven i ja staliśmy opierając się o ścianę, ostrożnie przyglądając się tej osobie. Ku naszemu zaskoczeniu, okazał się nią Michael.
Michael spojrzał przez wizjer. "Wyważają drzwi. Ktoś może otworzyć zamek wytrychem. W tym pokoju nie jest bezpiecznie."
W pokoju Michaela Yasmin drżała i kuliła się w kącie, z opuchniętymi i zaszklonymi od łez oczami. "Mike, nie powinieneś był ich ratować. Są tylko ut






