Michael oparł się o ścianę z boku, jakby był ranny.
– Michael... – Yasmin nerwowo zawołała jego imię.
Uniosłam głowę i spojrzałam na niego. Jego wzrok był utkwiony we mnie. Wyglądało na to, że on również chciał poznać moją odpowiedź.
– Pośpieszmy się. Michael jest ranny. – Yasmin spojrzała na mnie ze złością, jakbym to ja wywołała tę kłótnię.
Spojrzałam z powrotem na Stevena i zapytałam zdziwiona:






