Ostrożnie spojrzałam na Stevena.
Następnie zwróciłam się do pozostałych. "Słyszycie jakieś dzieci?"
Zion wziął już trochę jedzenia i wrócił do swojego pokoju.
Eason nadstawił uszu, po czym potrząsnął głową. "Nie słyszę…"
Joel również starał się nasłuchiwać jak najlepiej. "Jak zdołałaś usłyszeć dźwięk dzieci w tym całym zamieszaniu? Jesteś pewna, że nie masz halucynacji?"
Jadalnia była pełna ludzi.






