„Nie schodź tam.” Eason pociągnął mnie do tyłu i pokręcił głową. „Joel i ja pójdziemy rzucić okiem”.
W końcu ochrona i bezpieczne sprowadzenie dzieci z powrotem należało do obowiązków policji.
W odpowiedzi pokręciłam głową. „Nie chodzi tylko o Yarę. Mam nieodparte wrażenie, że… coś na dole mnie wzywa”.
Sama nie wiedziałam dlaczego, ale czułam potrzebę zajrzenia na dół.
To uczucie było obezwładniaj






