Po opuszczeniu kajuty zobaczyliśmy, że cały statek wycieczkowy opustoszał. Wszyscy zaszyli się w swoich pokojach i zbytnio bali się z nich wyjść.
W końcu jedzenie można było zdobyć tylko dzięki kartom do pokoju. Jeśli komuś ukradziono by kartę, umarłby z głodu. Niektórzy wręcz tworzyli sojusze, by kraść karty i zdobywać więcej jedzenia na zapas.
Steven i ja trzymaliśmy po jednym dziecku, podczas g






