Mężczyzna wpatrywał się we mnie z czystym przerażeniem, jakby właśnie był świadkiem czegoś naprawdę potwornego.
„I tak byłam dla was miła, biorąc pod uwagę, że dopiero dziś zostałam matką”. Wyrzuciłam mężczyznę kopniakiem i otworzyłam drzwi.
Steven i pozostali pokonali resztę na korytarzu. Zion również był na zewnątrz i musiał usłyszeć hałas. „Wracajmy do naszego pokoju!”
Odwróciłam się do kobiety






