Aż do teraz Zion nigdy nie podejrzewał, kim Rachel jest naprawdę.
– Oświadczyłeś się już Rachel? Przyjęła oświadczyny? – zapytałam, patrząc na niego.
Zion pokręcił głową. – Jeszcze nie. Najpierw wspólnie zamieszkamy. Na oświadczyny przyjdzie czas później.
– Po powrocie z pustkowi planowałem znaleźć odpowiedni moment, żeby wszystkich zebrać i jej się oświadczyć. Nigdy bym się nie spodziewał, że lab






