Kiedy wróciłam do willi na szczycie góry, Ashton i Xan przekradali się po schodach w dół.
Nietrudno było się domyślić, że musieli zakraść się na piętro.
To niemożliwe, by nie zauważyli renowacji sterylnego pokoju na górze, zwłaszcza przy ich bystrości.
Oparłam się o framugę drzwi i spojrzałam na nich. – Mówiłam wam, żebyście nie wchodzili na górę. Dlaczego mnie nie posłuchaliście?
Ashton zerknął n






