Punkt widzenia Liory
Cisza była ciężka, jakby samo powietrze zamieniło się w kamień uciskający moją klatkę piersiową. Moje serce pękało na milion kawałków z powodu Adama.
Siedział tam, a na jego twarzy malowało się tyle bólu, że niemal nie mogłam na niego patrzeć. Jego oczy, zazwyczaj bystre i niezachwiane, wydawały się puste, jakby ktoś wyrwał mu z wnętrza coś niezbędnego do życia.
Chciałam wy






