Punkt widzenia Liory
Ciepło.
To była pierwsza rzecz, którą zarejestrowałem, ten rodzaj głębokiego, kojącego ciepła, które sprawia, że zapominasz, iż kiedykolwiek było ci zimno. Coś miękkiego przywierało do mnie.
Moje ramię było przerzucone przez to coś, przyciągając to blisko, i pasowało tam aż nazbyt naturalnie. Przesunąłem się do przodu, wciąż na wpół śpiąc, wciskając klatkę piersiową w kszta






