25
Punkt widzenia Adama
Nie mogłem się skupić. Ani na konferencji. Ani na prelegentach. Ani na starannie przećwiczonych prezentacjach migających na ogromnym ekranie LED. Każde słowo wlewało się do sali jak szum, niewyraźne i pozbawione znaczenia, pogrzebane pod jedyną rzeczą, która zajmowała miejsce w moim umyśle.
Poprzednia noc.
Nie czułem tego od dziesięciu lat. Nie w ten sposób. Nie prawdziwego






