Punkt widzenia Liory
Szłam korytarzem, jakby mnie tam tak naprawdę nie było. Moje stopy poruszały się, ale cała reszta wydawała się odległa, jakbym obserwowała samą siebie przez zaparowane okno.
Mój umysł utknął, w kółko krążąc wokół tego samego, okropnego wspomnienia. Zanim dotarłam do pokoju, nie byłam nawet pewna, jak się w nim znalazłam. Drzwi zatrzasnęły się za mną, a ja podryfowałam na brz






