Punkt widzenia Adama
Byłem tak dostrojony do bicia jej serca, że poczułem to, zanim jeszcze się wydarzyło.
W jednej chwili Liora stała pośrodku kręgu naznaczenia, ze wzrokiem wlepionym we mnie, blada, ale skupiona, z wyprostowanymi ramionami, jakby nakazywała sobie przetrwać jeszcze jedną sekundę. A w następnej jej ciało zachwiało się jak płomień świecy na wietrze.
– Liora – powiedziałem, instynkt






