Skinęli głowami w niemym porozumieniu.
Dali jasno do zrozumienia, że chcą, aby Sylvia była świadkiem.
Katherine przypomniała jej cichym głosem: "Ale mam nadzieję, że jest pani czysta. Jeśli nie, mogę porozmawiać z policją, by zeznawała pani jako świadek koronny, co mogłoby pomóc w złagodzeniu wyroku."
Sylvia w końcu trochę się odprężyła, czując ulgę, że Katherine jej ufa.
Ale słysząc teraz słowa K






