Duane kontynuował: "Druga sprawa, Katherine jest teraz bez mentora. Byłbym wniebowzięty, mogąc przyjąć ją do mojego laboratorium na zajęcia i badania. Ma wolną rękę, może wybrać kogo tylko zechce, ale nawet jeśli nie wybierze, osobiście poprowadzę jej pracę dyplomową."
"Słucham?" Charlie poczuł się, jakby uderzył w szklane drzwi. Dwadzieścia cztery godziny temu nazwał ją "podejrzaną i bezmyślną",






