Styliści kazali nam rozebrać się do bielizny, aby pomóc nam w założeniu ciężkich sukni.
Choć wiedziałam, że Viktor nie pozwoliłby swoim oczom wędrować po moim ciele na oczach tych wszystkich ludzi, wciąż czułam na sobie jego wzrok.
Jego spojrzenie sprawiało, że po mojej skórze wędrowała gęsia skórka.
– Czy jest ci zimno, księżniczko? – Jedna ze stylistek zmarszczyła brwi.
Czułam, jak na jej pytani






