Twarz Erika posmutniała, gdy nasz przeciągający się dotyk nie wywarł żadnego efektu.
Nie byłam do końca pewna, jak rozpoznać, że ktoś jest moim przeznaczonym. Mama zawsze opisywała to jako falę uderzeniowych emocji. Mawiała, że w chwili dotknięcia wręcz czuje się, jak więź między partnerami budzi się do życia.
Przy dotyku Erika czułam jedynie zażyłość. Tylko przyjazne przypomnienie tego, co mogłob






