Szykując się tej nocy do snu, odczuwałam więcej emocji, niż sądziłam, że to po ludzku możliwe.
Większość z tych emocji krążyła wokół mojego boskiego ochroniarza, a nie wokół zamachu na moje życie.
Co było tak ważnego w jego tożsamości, że nie mógł mi po prostu o niej powiedzieć? Martwił się, że będę przerażona? Przecież widziałam już, jak z brutalnością morduje czterech mężczyzn. Nie byłam pewna,






