"Cóż za wyjątkowym człowiekiem musisz być." Nikolai Aslanov posłał Shannon przyjazny uśmiech, który z miejsca uznałam za fałszywy. Shannon musiała dojść do tego samego wniosku, bo na jego słowa jej oczy stwardniały. "Czy rodzina Halifaxów nie pojawi się na kolacji? Odniosłem wrażenie, że na razie tu rezydują, podobnie jak ten drugi młody Królewski."
"Erik" – wtrąciłam, delikatnie zaciskając wargi.






