POV Viktor
Reszka. Wygrałem.
– Osobiście przesłucham dziewczynę dziś wieczorem. Nie chcę więcej słyszeć o tej sprawie od ciebie ani od nikogo innego – powiedziałem głosem niskim i pozbawionym emocji, idąc w stronę drzwi. Zatrzymałem się na chwilę, spoglądając przez ramię na Evandera i jego ludzi, którzy wpatrywali się w ziemię z wyrazem głębokiego smutku.
– Czy to zrozumiałe? – zapytałem krótko.
C






