Valerie - POV
Płakał.
Wiktor płakał w moich ramionach, trzymając mnie tak mocno, że czułam, jakbym miała się rozpaść na kawałki, gdyby kiedykolwiek mnie puścił. I może ja też się rozpadałam, stojąc tam z sercem tłukącym się w piersi, z krótkim i ciężkim oddechem, gdy jego słowa wciąż odbijały się echem w mojej głowie:
— To ty, Leono.
Czy… czy to oznaczało, że w końcu mi uwierzył? Że naprawdę wiedz






