Punkt widzenia Valerie
Viktor odszedł.
Poszedł na wojnę, nie oglądając się za siebie, a ja po prostu usiadłam tam na ziemi i gorzko zapłakałam. Rozpadłam się całkowicie, z ciężkim sercem i nieważne, jak bardzo ktoś mnie wołał, nie odpowiadałam.
Ronan wyglądał na przejętego, próbując mnie przekonać, że Viktorowi nic nie będzie i że nie muszę się martwić. Król nie może umrzeć, mówił, ale ja nie prze






