Perspektywa Valerie
Ten pieprzony skurwiel.
Moje dłonie zacisnęły się w pięści, gdy stałam przed nim, wpatrując się w niego z samą nienawiścią i obrzydzeniem. Stał tam nonszalancko, machając ręką, jakby witał starą przyjaciółkę, jakby bawił się w najlepsze, jakby przez niego nie ginęli ludzie. Nie wyglądał na najmniej poruszonego wojną, zachowywał się tak, jakby był do niej przyzwyczajony. To był






