Perspektywa Viktora
Pędziłem przez las tak szybko, jak tylko mogłem, moje łapy ledwo dotykały ziemi, serce waliło od adrenaliny, a słowa Zarka odbijały się echem w moich myślach raz za razem:
„Hej, mały Viktorze. Mam twoją partnerkę. Jest bezpieczna... na razie. Ale jeśli chcesz ją widzieć żywą, idź za jej zapachem i spotkaj się z nami za piętnaście minut. Jedna minuta spóźnienia i ona zginie”.
On






