Perspektywa Valerie
Zanim pojawiła się Neva, można by rzec, że nie posiadałam żadnej aury – o ile to, co miałam wtedy, można było w ogóle nazwać aurą.
Kiedy w poprzednim życiu byłam pozbawiona wilka, aury innych ludzi z łatwością mnie przytłaczały, zwłaszcza gdy byli wściekli – mam tu na myśli konkretnie Lydię i Declana.
Przez większość czasu Lydia wyładowywała na mnie swoją aurę, przeszywając moj






