Kairos
Kairos patrzył, jak Zora odchodzi od niego. Widział ciepło unoszące się z jej pleców w chłodzie nocy. Wiedział, że ona też to czuła; to pierwotne pożądanie pełznące w górę jej kręgosłupa. Jęknął i odchylił głowę do tyłu. To było bardzo podobne do ostatniej pozycji, w jakiej go zostawiła. Po raz kolejny od niego odchodziła.
Miał zamiar ją pocałować.
Naprawdę tego chciał.
Może to przez to, ja






