Zora
Mój pierwszy tydzień po powrocie na kampus spędziłam błogo normalnie.
Cóż, tak normalnie, jak tylko może się czuć ukrywająca się wilcza Księżniczka z pięcioma przeznaczonymi partnerami, która została porwana i – aha, miałam też uratować świat przed wampirami.
Całkowicie normalnie.
Jedyną rzeczą, która na pewno nie uległa zmianie po moim porwaniu, było to, że ludzie wciąż o mnie gadali. Szepty






